Do

Zarządu  Związku Polaków w Austrii „Strzecha”

OTWARTY LIST PROTESTACYJNY

Dotyczy: Odmowy członkostwa w Związku Polaków w Austrii „Strzecha”

Szanowni Państwo,

w dniu 2. marca 2016, po 3-miesięcznym okresie oczekiwania, redaktor I LOVE POLEN pani Renata Olczykowski otrzymała poniżej przytoczoną odmowę przyjęcia w poczet członków podpisaną przez sekretarza Barbarę Hussslik:

----- Original Message -----
From: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
To: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Sent: Wednesday, March 02, 2016 7:29 PM
Subject: [SPAM] Basia husslik -odpowiedz Renacie
„Witam Renato, 
w odpowiedzi na dzisiejszego Maila od Ciebie pozwolę sobie zacytować fragment naszego statutu:
"§ 5. Begin der Mitgliedschaft
Über die Aufnahme von ordentlichen und außerordentlichen Mitgliedern entscheidet der Leitung entgültig.
Die Aufnahme kann ohne Angabe von Gründen verweigert werden."[Pisownia oryginalna]
W tłumaczeniu: „§5. Rozpoczęcie członkostwa
Decyzja zarządu o przyjęciu członków zwyczajnych i nadzwyczajnych jest ostateczna.
Odmowa członkostwa może nastąpić bez podania przyczyny”
To chyba wystarczy za odpowiedź. Przez grzeczność dodam, że po zapoznaniu się z Twoją działalnością w zakładaniu "Sejmiku" Zarząd jednogłośnie zadecydował, że nie możemy przyjąć Ciebie do naszego grona.
Dodam jeszcze, że na naszych zebraniach sprawozdawczo - wyborczych nie przyjmujemy nowych członków. Na koniec życzę Tobie dalszej owocnej działalności dla Polonii w Wiedniu.
Pozdrawiam
za Zarząd
Barbara Husslik - Sekretarz ZPwA "Strzecha".”

Okazuje się, że statut „Strzechy” dopuszcza irracjonalne i samowolne postanowienia w sprawie przyznawania członkowska. W tym konkretnym przypadku odmowna decyzja uzasadniona została zaangażowaniem kandydatki w sprawy Polonii.

Inna odpowiedź odmowna brzmiała:

”Szanowny Panie,
Przepraszamy za późną odpowiedź, ale mamy przerwę świąteczno- urlopową do 12.01.2016r.
W temacie przyjmowania nowych członków:
Jesteśmy 120 - letnią organizacją reprezentującą Austriaków  polskiego pochodzenia. Obecnie prowadzimy działalność patriotyczną ,kulturalną i towarzyską. Kandydatura Pana jako prezesa Klubu "Gazety Polskiej"w Austrii, czyli zaangażowanego w sprawy polityczne Polski, nie pasuje do naszej niepolitycznej działalności."
Z poważaniem
w imieniu Zarządu "Strzechy"
Barbara Husslik”

Pozostałe powody nieprzyjęcia w poczet „Strzechy” to m.in. działalność w polonijnym teatrze, zbyt wysoki iloraz inteligencji, nieodpowiedni przyjaciele, obawa przed kompetentnym kandydatem, itp. Natomiast wielu innych zainteresowanych nie otrzymało żadnej odpowiedzi.

Z powyższego wynika, że nadeszła pora aby statut „Strzechy” znowelizować i dostosować do ducha czasu i potrzeb Polonii. Ostatnia modyfikacja statutu w 2002r. dotyczyła jedynie wpisu odnoszącego się do „lojalności członków wobec Polski Ludowej”, sformułowania, które zamieszkałym w Wiedniu „patriotom” nie przeszkadzało przez ponad 13 lat od transformacji ustrojowej.

Uważamy za kuriozalne, że działaczom „Strzechy” nie zależy na rozbudowywaniu struktur, poszerzaniu działalności i odmłodzeniu leciwej organizacji. Paniczny lęk przed dopuszczeniem nowych osób wzbudza podejrzenie, że chodzi o obronę jakichś partykularnych interesów bądź służy ukrywaniu historii niechlubnych incydentów ze „Strzechą” w roli głównej.

Przypominamy pokrótce najnowsze dzieje „Strzechy”, które po II wojnie światowej miały zasadniczy wpływ na kondycję austriackiej Polonii.

Związek Polaków w Austrii „Strzecha” został założony w 1894 przez Polaków osiadłych na terenie monarchii austriackiej i ze względu na swoją długą historię stanowi spuściznę i dobro wspólne Polonii. Reaktywowana w latach 50-tych „Strzecha” znalazła się pod silnymi wpływami politycznymi PRL-owskich władz, które m. in. opłacały wysoki czynsz eleganckiej siedziby stowarzyszenia w IV. dzielnicy Wiednia przy Schwindgasse 17/3, gdzie można było zjeść pierogi, wypożyczyć książki lub porozmawiać z rodakami. Mimo stosunkowo atrakcyjnej oferty owa ścisła, a być może agenturalna współpraca ”Strzechy” z komunistycznym reżimem, podejrzewanym o inwigilowanie Polonii, powodowała ogólną niechęć coraz częściej emigrujących Polaków. Sytuacja zmieniła się w latach 80-tych. Polacy z austriackimi, względnie konsularnymi paszportami, zaczęli w tym okresie nagminnie przystępować do „Strzechy”. Zachętą stała się oferowana dla członków „Strzechy” 50% zniżka na obowiązującą wówczas wymianę (32 DM dziennie) na pobyt w Polsce. To właśnie ten okres organizacja uznaje jako swoisty renesans działalności, chociaż powody nabywania członkostwa wypływały z pragmatyzmu i niewiele miały wspólnego z sympatią do stowarzyszenia, miłością do kraju ojczystego czy teżpoczuciem tożsamości narodowej.

Na krótko przed polityczną transformacją „Strzecha” zasłynęła z kilku skandali: m.in. defraudacją dorobku organizacji (ponad 1 300 000 szylingów) czyli majątku w formie dwóch działek zapisanych w spadku na rzecz stowarzyszenia przez dr Wandę Maksymowicz, ze szlachetnym życzeniem przeznaczenia pieniędzy na Szkołę Polską. Kolejne skandaliki organizacji zamiatane były pod dywan.

Historia „Strzechy” była ściśle powiązana z Domem Polskim.

W latach 70-tych Polska Akademia Nauk w Warszawie zaplanowała stworzenie Stacji Naukowej w Wiedniu. Frykasem okazał się Dom Polski w III. dzielnicy Wiednia przy Boerhaavegasse 25, zakupiony w 1908r. przez Polonię austriacką. Korzystała z niego w czasie niestabilnej sytuacji politycznej (pamiętajmy, że Austria znajdowała się pod okupacją sowiecką i swoją suwerenność odzyskała w 1955 roku, a niektórzy historycy twierdzą, że faktycznie dopiero w latach 70-tych XX w.) Polska Akademia Umiejętności, zlikwidowana i połączona z PAN postanowieniem rządowym w 1951r. „Stworzenie tego rodzaju instytucji miało ułatwić władzom politycznym kontakt ze środowiskiem naukowym oraz zapewniać sobie jego wsparcie, przy jednoczesnej kontroli tego środowiska” (źródło: Wikipedia).

Początkowe pertraktacje dotyczyły wydzierżawienia głównego budynku Domu Polskiego dla Polskiej Akademii Nauk, jednocześnie pozostawienia budynku oficyny (byłej stolarni, wykupionej w 1975r. dzięki finansowej pomocy firmy Steyr-Daimler-Puch) do dyspozycji Związku Polaków w Austrii „Strzecha” oraz Szkoły Polskiej. Wariant taki był pozytywnie opiniowany przez Kuratorium Fundacji Dom Polski, Polską Akademię Nauk oraz MSZ.

Kolejną koncepcją była sprzedaż kamienicy wraz z oficyną i zakup dwóch niezależnych obiektów, jednego przeznaczonego na działalność „Strzechy” a drugiego dla PAN. Kuriozalnym było odstąpienie od tego pomysłu.

W rezultacie Kuratorium Fundacji Domu Polskiego, zarządzające budynkiem Polonii,

zawarło, a być może zostało zmuszone do zawarcia nieintratnej fatalnej w skutkach decyzji o rozwiązaniu Fundacji, przeprowadzeniu na koszt polskiego podatnika remontu budynku oraz adaptacji nowej siedziby dla Polonii. Było to też powodem do rezygnacji „Strzechy” z lokalu w IV dzielnicy. Znaczną rolę w przepadku mienia odegrali właśnie działacze”Strzechy”, którzy byli [cytat prof. W. Kucharskiego] „inicjatorami nabycia Domu Polskiego, zasiadali w Kuratorium Fundacji Dom Polski oraz najczęściej powierzano im administrowanie tym obiektem”. To właśnie oni nie przeciwstawili się oraz nie oprotestowali wywłaszczenia Polonii z Domu Polskiego we wcześniejszej fazie, a potem niedopilnowali wywiązania się z uzgodnień i zobowiązań Polskiej Akademii Nauk wobec Polonii.

Warunki umowy precyzowały przecież, która część obiektu i z jakim wyposażeniem zostanie przeznaczona dla „Strzechy” oraz dla Szkoły Polskiej. Według postanowień (dokument „Opinia z rozpoznania technicznego możliwości adaptacji budynku Dom Polski w Wiedniu z 14 lipca 1977 r.) jak również dokumentacji technicznej potwierdzonej 15.10.1990r. przez prof. Jana Kaczmarka sekretarza naukowego PAN w oficynie Domu Polskiego miał mieć siedzibę Związek Polaków w Austrii „Strzecha” z przeznaczeniem jej na pomieszczenia biurowe, świetlicę i Szkółkę Polską. Planowana była kuchnia i winda kuchenna z piwnicy do parteru. Ogólna orientacyjna suma kosztów remontu części użytkowej „Strzechy” oszacowana została na 2 mln szylingów, natomiast całej nieruchomości na 20 mln szylingów.

W związku z powyższym, niezrozumiałym jest fakt, że to „Strzecha” płaci obecnie czynsz Polskiej Akademii Nauk, a nie pobiera sama opłat od PAN. Czy jest to wynikiem niedopatrzeń, gry agenturalnej, zastraszenia czy raczej uległości członków zarządu oraz Kuratorium Domu Polskiego? Jeśli za kamienicę z oficyną wymagającą remontu można było kupić dwie osobne nieruchomości, to obecnie narzucana wersja o zadłużonym Domu Polskim litościwie wyremontowanym prze PAN na koszt państwa jest jedynie kolejną legendą, która serwowana jest opinii publicznej.

Reasumując, Polonia w Austrii została pozbawiona swojego lokum i jest bezdomna. Brakuje stałej siedziby, biblioteki, archiwum, świetlicy, klubu i sali widowiskowej nie mówiąc już o Szkole Polskiej. Najstarsza polonijna organizacja „Strzecha” z dumnego właściciela spadła do roli najemcy płacącego czynsz za dwa pomieszczenia, z których korzysta zaledwie kilka osób. Taki stan rzeczy nie ma nic wspólnego z intencją fundatorów Domu Polskiego, ani ze wcześniejszymi ustaleniami o adaptacji oficyny dla Związku Polaków „Strzecha” i Polskiej Szkoły.

Do kolejnych zaniedbań należy dodać inkompetencję oraz brak ciągłości w podjętych działaniach uzyskania przez Polaków statusu Grupy Narodowościowej, a w ostatnim czasie bezczynność w sprawie wywożenia poloników takich jak historyczne tablice stanowiących integralną część Domu Polskiego.

Dziś, z dawnej świetności 120-letniej organizacji poza archaiczną nazwą pozostało niewiele, kilku członków i paru sympatyków. Sztandarowymi imprezami tej organizacji jest tradycyjne „Jajeczko”, „Wigilijny Opłatek”, Walentynki oraz koncerty z okazji Święta Narodowego - oto cała działalność 120-letniej „Strzechy”. Linki i zdjęcia mówią same za siebie: http://www.strzecha.at/fotoreportage/fotoreportage-2016/walne-2016-versammlung/ który dokumentują ostatnie wybory zarządu (około 15 osób) oraz link http://www.strzecha.at/fotoreportage/fotoreportage-2016/3-maj-swieto-narod/ z uroczystości Konstytucji 3 Maja (około 20 osób).

Ponieważ „Strzecha” rozważała rozwiązanie stowarzyszenia, redakcja I Love Polen ogłosiła w grudniu 2015r. akcję „Ratujmy Strzechę” zachęcając do masowego zasilania szeregów i wstępowania do tej organizacji. „Strzecha” okazała brak zainteresowania wzmocnieniem zmierzchającej organizacji, a długa lista osób którym odmówiono członkostwa znana jest redakcji I love Polen.

Jako poczytne i opiniotwórcze, a zarazem krytyczne polonijne medium, wyrażamy sprzeciw przeciwko niedopuszczalnym praktykom stosowanym przez Zarząd. Związek Polaków w Austrii. „Strzecha” jest wspólnym dobrem Polonii w Austrii, a nie prywatną firmą, czy też własnością kilku osób. Organizacja dofinansowana jest przez polskiego i austriackiego podatnika oraz ze składek członkowskich w celu podtrzymania tradycji kulturowych, a także pielęgnowania i promocji polskości. Dlatego wszelka odmowa przyjęcia „pod” „Strzechę” winna być gruntownie uzasadniona przez Zarząd i nie może być efektem pomówień, tudzież samowolnej decyzji prezesa. Jeżeli zarząd „Strzechy” nie ma ochoty otworzyć się na Polaków, to działa na szkodę organizacji, chociażby poprzez utratę składek członkowskich. Zarząd powinien krytycznie rozważyć kierunek swojej działalności, gdyż nie można korzystać z mitu wiodącej czy najstarszej organizacji i jednocześnie barykadować się przed Polonią. W obecnej sytuacji powoływanie się na studwudziestoletnią tradycję i pretensje do reprezentowania Polonii są bezpodstawne.

Z wyżej wymienionych powodów należy poddać pod dyskusję sens dofinansowania takiego stowarzyszenia, którego nieprzyjazne Polakom/Polonii praktyki mijają się z założeniami i celem organizacji, a służą kilku osobom do autopromocji.

Dla wyjaśnienia dodać należy, że „Strzecha” już dawno utraciła rolę wiodącej organizacji polonijnej i stała się skansenem działaczek. Korzystanie z szyldu historycznej organizacji przez zamkniętą hermetycznie grupkę jest nadużyciem, a uznawanie „Strzechy” w obecnym formacie przez władze za reprezentanta Polonii, jest wyrazem skrajnej ignorancji.

Polonia nie zgadza się na przywłaszczenie sobie przez garstkę seniorów tradycji, zasług i szyldu założycieli „Strzechy”, prawdziwych, szczerych patriotów zdolnych do poświeceń i mądrej pracy na rzecz wspierania polskości. Nie ma powszechnej zgody na wypaczanie idei założycieli „Strzechy”. Najwyższy czas aby leciwa kadra otworzyła się na Polonię i oddała ster nowym osobowościom i przyszłym liderom

Z poważaniem

W imieniu redakcji

Renata Olczykowski                Agnieszka Heckhausen 

List otwarty na stronie internetowej I LOVE POLEN, skierowany do wiadomości:
Kancelarii Prezydenta
Ambasady RP w Austrii
Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Marszałka Senatu i przewodniczącej Komisji ds Łączności z Polakami
Komisji Łączności z Polakami Za Granicą
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Dyrekcji Polskiej Akademii Nauk w Warszawie
Dyrekcji Muzeum Historycznego
Polskiej Misji Katolickiej
Sejmiku Polonii
I organizacji Polonijnych