Błąd
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/.sites/23/site1463081/web/ilovepolen.com/ilovepolen.com/images/phocagallery/2012/tanzcafe_treblinka
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/phocagallery/2012/tanzcafe_treblinka

Mały teatr. Mała scena. Szarość. Krzyk: „Nie wiedziałem., nie pamiętam..., ...nie chcę pamiętać...” - to inscenizacja teatru dramatycznego, austriackiego pisarza Wernera Koflera, „Tanzcafe Treblinka” wystawionego 28. października br. w Theater Brett w Wiedniu. Dwuosobową sztukę wyreżyserowała Maria Spiss, grali Aldona Grochal – świadek czasu i Tomasz Włosok – sportowiec, przedstawiciel młodej generacji.

Sztuka dotyka autentyczną postać, właściciela popularnego lokalu w Klagenfurcie, który w czasie II wojny światowej jako SS-Mann obozu zagłady Treblinka, przyczynił się do śmierci tysięcy ludzi. Właścicielowi udało się uchylić od odpowiedzialności karnej, a lokal, który prowadził zarówno przed wojną i niestety długie lata po wojnie, był ulubionym miejscem spotkań miejscowej „śmietanki” towarzyskiej. Dla Ernsta Lercha, bo tak nazywał się właściciel, istotne było, że biznes się kręci, a High Society nie interesowało kim tak naprawdę jest prowadzący restaurację i nie przeszkadzało, że to były komendant obozu koncentracyjnego. Po co dociekać prawdy? Dla wszystkich w tym kraju będzie lepiej, jak się zapomni o przeszłości, przecież jezioro jest tak pięknie lazurowe, biały piasek, więc lepiej hulać, bawić się i swawolić. Prominencja nie jest wnikliwa, nie stawia pytań, wśród niej modne jest pozerstwo i nonszalancja – obwinia autor.

„Nie chcecie wiedzieć!”, w ten sposób Wener Kofler stawia swoim rodakom zarzut udziału w zbrodni zbiorowej w czasie drugiej wojny światowej. Autor oskarża pokolenie wojny o ignorancję i brak poczucia winy. Wytyka nierozliczoną nazistowską przeszłość, tchórzowskie sprowadzenie siebie do roli pokrzywdzonych, wręcz ofiar Hitlera, który zmusił kraj do przyłączenia się do III Rzeszy w 1938r. Mało kto chciał słyszeć tę prawdę, nie mówiąc wypowiedzieć, milczano tłumacząc, że to stare dzieje, nie warto do niej wracać, ona nikogo dziś nie interesuje.

Uaważam, że temat, który porusza sztuka, powinien również dziś, niemalże siedemdziesiąt lat po wojnie, być przedmiotem edukacji obywatelskiej, a „Tanzcafe Treblinka” obowiązkowym teatrem dla każdego Austriaka. Naród, który wyzbywa się pamięci o własnej przeszłości lub wybiera co można pamiętać, zatraca swoją tożsamość. Pamięć historyczna wzbudza wrażliwość społeczną, także w teraźniejszości i jest fundamentem tożsamości narodowej.

{gallery}2012/tanzcafe_treblinka{/gallery}