Błąd
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/.sites/23/site1463081/web/ilovepolen.com/ilovepolen.com/images/phocagallery/2012/dzien_dobry_panie_marku
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/phocagallery/2012/dzien_dobry_panie_marku
  • Folder doesn't exist or doesn't contain any images

W niedzielę 14.10.br, niemalże dokładnie w 6. rocznicę śmierci Marka Grechuty, zespół „Dzień Dobry” z Bielska Białej poświęcił koncert muzyce i przebojom tego legendarnego piosenkarza, poety i kompozytora.

Zespół, który tworzy pięciu charyzmatycznych muzyków: Piotr Mirecki - śpiew, gitara, cajon, Małgorzata Stachura - bas akustyczny, śpiew, Jan Stachura – gitara, Krzysztof Maciejowski - skrzypce, śpiew, Stanisław Joneczko – akordeon, zdobył w 2008 roku I miejsce i statuetkę „Serce Szczerozłote” na Krakowskim Festiwalu Twórczości Marka Grechuty „Korowód”. Sukces ten zachęcił muzyków do wydania płyty pod tytułem: „Dzień Dobry Panie Marku” i interpretacji kolejnych niezapomnianych przebojów Grechuty, którym w całości poświęcona była też pierwsza część koncertu w wiedeńskiej piwnicy „Takt”.

Trzeba powiedzieć, że Marek Grechuta to dla piosenkarza wysoka i ambitna poprzeczka. Muzykom udało się jednak utrafić w subtelną nutę piosenek takich jak np.: „Świecie nasz” albo „Nie dokazuj, miła nie dokazuj”  i porwać publiczność w klimat bezpowrotnego okresu młodości - a to już przecież wielki sukces.

Naturalną rzeczą jest też, że ambitni muzycy dążą do zaproponowania własnego repertuaru, dlatego w drugiej części koncertu publiczność usłyszała autorskie aranżacje różnorakich piosenek opartych na muzyce kontrastowych stylów muzycznych, z rozmaitych sfer kulturowych. Tak oto, w melodiach słychać było beskidzką nutę, swinga albo też hiszpańskie rytmy, czym zespół wypracował sobie gromkie bisy.

Reasumując występ, można powiedzieć, że kult Marka Grechuty jest ciągle żywy, a melancholia jego piosenek i urocze teksty oryginalnie wyśpiewanej poezji przyciągnęła na koncert wielu Polaków żyjących w Wiedniu. Publiczności nie odstraszył nawet bilet w wysokości 15 euro, a co najważniejsze, że nikt nie pożałował tego wydatku.

Nie trudno się domyśleć, że bielski zespół mógł znaleźć się w Wiedniu za sprawą pewnego bielszczanina Mirka Wałęgi i jego organizacji iPolen.

{gallery}2012/dzien_dobry_panie_marku{/gallery}