Błąd
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/.sites/23/site1463081/web/ilovepolen.com/ilovepolen.com/images/phocagallery/2015/GRUDZIEN/zemann
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/phocagallery/2015/GRUDZIEN/zemann

            … te przestrzenie ukazane na obrazach, niezależnie czy było to morze, czy miasto, czy inny jeszcze tajemniczy obszar lub wymiar ..., obejmowały jakby cały układ odniesienia, oddziałując na calość ścian, podłogę, dominując wszystko pozostałe ... W obrazach otwartych, pełnych tęsknoty za bezkresem, nostalgii i za obszarami mórz i oceanów, za krajobrazem urbanistycznym pozornie widzianym z dali a bliskim, pozornie widzianym z bliska a dalekim ... Przywoływały skojarzenia z impresjonistami. W barwach pastelowych, odcieniach kolorów zdecydowanie zimnych lub nasyconych gorącem ...

Tak jawiły mi się prace malarskie Ewy Zemann. Eterycznej artystki, która swoje emocje w obrazach zaczęła ukazywać od 2005 roku. Tematyka jej obrazów jest natura, pejzaże miast, krajobrazy przyrody, lecz ukazane przez pryzmat własnej emocji, subiektywnej percepcji świata.

Oprócz obrazów była także biżuteria artystyczna wykonana z metalu, oryginalna, nawet jakby – kosmiczna.

Wystawa miała miejsce we wtorek, 15. grudnia br. w Parafii Königin des Friedens/Pfarrclub w Wiedniu, o godz. 19.00.

Goście byli witani serdecznie kieliszkiem szampana, rzec można, „od progu” tego jakże gościnnego miejsca. Urzekało piękno dekoracji wnętrza, świąteczne kolorowe, ale wykonane z wielkim smakiem. Oficjalnego rozpoczęcia imprezy dokonała red. naczelna www.ilovepolen.com Renata Olczykowska.

Przypomniała historie swojej przyjazni z malarka, a było to wiele lat, kiedy dane im było pokonywać drogę życia w Austrii. Wyrażając swoja radość z możliwości zorganizowania ekspozycji oraz dziękując wszystkim obecnym za przybycie. Biografie artystki przedstawiła Karo Zawadzki.

W ciszę obrazów wpłynęła muzyka – nastrojowa gra na gitarze oraz pieśni i piosenki, związane głównie ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia. Artysta muzyk Krzysztof Stępień – na życzenie – grał i śpiewał pięknie kolędy wraz z publicznością. Wspólne śpiewanie kolęd należy od najdawniejszych czasów do wspaniałej tradycji, nie tylko polskiej przecież. Łącząc, jednając, jednocząc.

Sącząc białe lub czerwone wino obecni oglądali piękne obrazy, słuchali nastrojowej muzyki i prowadzili „wieczorne Rodaków rozmowy”. Serdeczna jak zawsze i bardzo ciepła gospodyni imprezy red. Olczykowska dbała o mila atmosferę pamiętając o każdym gościu. Co chwile błyskały flesze. Na tacach roznoszone były pyszne kanapki, a wieczór – można by rzec – prawie wigilijny długo jeszcze po oficjalnym zakończeniu imprezy trwał w ciemność grudniowej pełnej wrażeń nocy.

Atmosfera stawała się coraz bardziej familijna. Ponownie zebrani zaczęli wiec śpiewać kolędy, natomiast obecny na imprezie tenor Franciszek Dobosz spontanicznie, wiec tym bardziej pieknie, wykonał prześliczną polską kolędę „Lulajże Jezuniu” ...

W prawdziwie juz swiatecznej bozonarodzeniowej atmosferze.

Marzanna Danek 

{gallery}2015/GRUDZIEN/zemann{/gallery} 

Fot. Olczy & A. Waligora