Błąd
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/.sites/23/site1463081/web/ilovepolen.com/ilovepolen.com/images/phocagallery/2015/PAZDZIERNIK/grzech_piotrowski
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/phocagallery/2015/PAZDZIERNIK/grzech_piotrowski

Od niedawna, na austriackim podwórku działa Polsko-Austriacke Stowarzyszenie Sportowo-Kulturalne „SKV Sobieski Wien”. Jak sama nazwa wskazuje stowarzyszenie zajmuje się nie tylko sportem ale również organizacją imprez kulturalnych. 

Stowarzyszenie zarejestrowało się z końcem grudnia ubiegłego roku, po czym z miejsca zostało przyjęte w szeregi Forum Polonii - a jak już w szeregach, to naturalnie Dni Polskie. 

Nie znam bliższej działalności SKV Sobieski Wien. Z Facebooka dowiedziałam się jednak, że stowarzyszenie organizuje całkiem ambitne imprezy. Na jedną z nich zostałam zaproszona.

Był to Koncert wybitnego polskiego jazzmana, należące do młodego pokolenia tego nurtu muzycznego, bardzo utalentowanego, legitymującego się bogatą muzyczną dyskografią, nagrodami i wyróżnieniami – multiinstumentalisty Grzegorza Piotrowskiego.

Koncert zorganizowany został 26. września 2015r. w eleganckim miejscu stolicy Austrii, w sali koncertowej Urania. Cóż z tego, jeśli występ wpisany w ramy tzw. Dni Polskich był jedną z trzech imprez tego dnia. No dobrze, nie powinnam się czepiać. Jeden punkt programu, „Spacerek po Wagram”, miał miejsce przed południem i teoretycznie nie kolidował z wieczornymi atrakcjami. Za to teatr, „Cioteczka” w kulturalnej piwnicy „Takt” odbył się dokładnie w tej samej godzinie, a przecież mógł być równie całkiem interesujący.

Dlatego na Grzecha & Co przyszło tylu wielbicieli jazzu ilu przyszło. A szkoda!

Koncert był najwyższej klasy i aż bolało, że tak wyśmienici muzycy, w tej naprawdę pierwszorzędnej sali, grają dosłownie do garstki ludzi, co oczywiście nie umniejszyło moich osobistych przeżyć duchowych oraz doznań muzyczno-kulturalnych. W tym miejscu wielkie dzięki muzykom (i to każdemu z osobna) za profesjonalizm oraz za stworzenie wyjątkowo kameralnej atmosfery i jakże swobodnej relacji ze słuchaczem.

Koncert był wyśmienity, można nim było zainteresować nie tylko Polonię lecz również publiczność austriacką i generalnie każdą inną narodowość. Improwizacje oparte były nie tylko na muzyce słowiańskiej ale również bałkańskiej, skandynawskiej oraz poludniowo-amerykańskiej.

Wielka, wielka szkoda że tak skąpa frekwencja! Kolejna stracona okazja promocji polskiej kultury. O bezmyślnej, wręcz durnej polityce polonijnej organizacji Forum Polonii, jak co rokuprzypomnę przy okazji podsumowania Dni Polskich.

Grzech Piotrowski - uroczy i przesympatyczny, szalenie utalentowany młody człowiek, o którym z pewnością jeszcze wiele usłyszymy - dlatego wspólna fotka.

RO. 

Fot. Olczy

{gallery}2015/PAZDZIERNIK/grzech_piotrowski{/gallery}