Błąd
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/.sites/23/site1463081/web/ilovepolen.com/ilovepolen.com/images/phocagallery/2014/LISTOPAD/miloscciwszystkowybaczy
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/phocagallery/2014/LISTOPAD/miloscciwszystkowybaczy

...bo miłość mój miły to ja”.

Nie kochanie, to nie moje zapewnienie skierowane do Ciebie, lecz znany polski szlagier z lat 30-tych. 

Słowa do tej piosenki, którą wykonywała Hanka Ordonówna zostały napisane pod pseudonimem Oldlen przez Juliana Tuwima. Piosenka przyniosła Ordonce, bo tak zdrobniale nazywano artystkę, wielką popularność, aż w końcu stała się jej wizytówką i uczyniła ją nieśmiertelną. Często próbowano interpretować jej utwór, do dzisiaj kopiuje go wiele piosenkarek lecz poza Hanną Banaszak, no i być może Jadwigą Barańską, nikt nie zdołał wykonać jej tak, jak Ordonka.

Maria Anna Tyszkiewiczowa z domu Pietruszyńaska (Hanka Ordonówna) - była artystką kabaretową, śpiewała, tańczyła, pisała wiersze, które publikowała pod pseudonimem Weronika Hort. Zapisała się w poczet wielkich Polek emigrantek, które swoją osobowością, talentem, zaangażowaniem, a także urodą, zwróciły uwagę świata na kraj swojego pochodzenia. Panowie wzdychali do Hanki, panie naśladowały jej styl, kto miał gramofon musiał w swojej kolekcji posiadać płytę z jej nagraniami. 

Na kanwie życia i biografii Hanki Ordonówny, prof. Kazimierz Braun (polski aktor i reżyser teatralny, teatrolog, pisarz i tłumacz, od lat 90. XX wieku związany z Teatrem Polskim w Nowym Jorku) napisał sztukę pt.: „Tajemnice Ordonki”. 

To ta sama tancereczka Hanka - artystka teatru "Qui pro quo", Ordonka - diwa i legenda międzywojennej piosenki, w końcu hrabina Tyszkiewicz, w czasie wojny więziona i wysłana do łagru, uwolniona na mocy układu Sikorski-Majski - opiekuje się osieroconymi polskimi dziećmi, narażając życie swojego męża i swoje. Z II Korpusem Polskim udaje się na Bliski Wschód ratując z ZSRR kilkaset polskich dzieci z deportowanych rodzin. W tym czasie daje również koncerty dla żołnierzy. Cytat, którym rozpoczął się spektakl, podsumowuje właściwie życie Ordonówny: "Jaroszy zrobił z niej śpiewaczkę, Osterwa zrobił z niej aktorkę, a wojna uczyniła z niej Człowieka".

Sztuka opowiada nie tylko o losach piosenkarki ale w bardzo subtelny sposób i jak gdyby mimochodem, nawiązuje do czasów wojny i dramatycznych losów Polaków. To nie tylko bogata historia artystki ale też wyśmienita lekcja historii. Każdy wątek i transformacja artystki przepleciony został piosenkami repertuaru z różnych okresów jej kariery.

Brawurowo wcieliła się w rolę narratorki Maria Nowotarska (jako Zofia Bajkowska autorka wielu tekstów piosenek), a jej córka Agata Pilitowska w rolę Ordonówny. Obie artystki, absolwentki Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie przyjechały z Kanady, gdzie występują w Teatrze Polskim w Toronto, w sztukach napisanych specjalnie dla nich przez Kazimierza Baruna. Autora fascynują postacie wyjątkowych Polek. Oprócz Ordonki szkicował sylwetki Poli Negri, Marii Skłaodwskiej-Curie, Tamary Łempickej czy też Heleny Modrzejewskiej, poszukując w każdej z tych wielkich Polek tajemniczej koegzystencji kobiety i człowieka. Scenografię i piękne kostiumy przygotowali: Ewa i Michał Monka, opracowanie muzyczne Jerzy Boski.

Ten niezmiernie udany spektakl odbył się 5. listopada 2014r. w Polskiej Akademi Naukowej w ramach cyklicznej imprezy "VIII Polska Jesień”, organizowanej przez red. naczelną czasopisma „Jupiter” Jadwigę Hafner. Aktorki Maria Nowotarska i Agata Pilitowska przebywają aktualnie na trasie koncertowej obejmującej różne kraje Europy, co jest dodatkowym aspektem integracji Polonii na płaszczyźnie międzynarodowej, a w tym przypadku nawet międzykontynentalnej.

Należy pogratulować i podziękować artystkom, a także organizatorce za to kulturalne wydarzenie, wysoki poziom artystyczny imprezy oraz profesjonalizm, co też redakcja I LOVE POLEN niniejszym czyni.

RO.

fot. olczy

{gallery}2014/LISTOPAD/miloscciwszystkowybaczy{/gallery}