Błąd
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/.sites/23/site1463081/web/ilovepolen.com/ilovepolen.com/images/phocagallery/2014/PAZDZIERNIK/20_lecie_meduna
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/phocagallery/2014/PAZDZIERNIK/20_lecie_meduna

20 lat Galerii Meduna, to z pewnością nie bagatela. Dlatego należy zrobić ukłon w kierunku Krystyny i Willego Meduny i podziękować im za, w pewnym sensie, wspólnie spędzony czas i pogratulować za to, że potrafili skupić wokół galerii pewną część Polonii.

Galeria Meduna, przy Quellenstraße w 10. dzielnicy Wiednia to mini-lokal, który w pewnym momencie urósł do małego centrum kulturalnego Polonii w Wiedniu. Początkowo nikomu nie przeszkadzało, że trochę ciasno i nie całkiem wystawowo - liczyła się możliwość wspólnych spotkań i atmosfera. Galeria przyciągała artystów, którzy chętnie prezentowali na jej ścianach swoje prace, a nierzadko za jej pośrednictwem coś sprzedali. W pewnym monecie galeria nie była w stanie pomieścić publiczności i powoli zaczęła ekspandować na ulicę. Wtedy Krystyna Meduna rozszerzyła działalność, markując swoją firmą różne miejsca w Wiedniu. Wystawy, lub tylko wernisaże, odbywały się wszędzie tam, gdzie Krystynie udało się zdobyć lokal - począwszy od prowadzonych przez Polaków kafejek, parafii kościelnych, hotelowych foyer, później piwnicę „Takt”, Wieżę Ciśnień - poprzez Polską Akademię Nauk, czy też lokale partyjne ÖVP lub Zielonych - wszystkich miejsc nie sposób spamiętać.

Z biegiem lat, grono sympatyków Galerii Meduny powiększało się. W tym miejscu przystoi podziękować Alexandrowi Grahamowi Bell za wynalezienie telefonu, gdyż fenomen Krystyny polega na tym, że utrzymuje ze wszystkimi intensywne kontakty telefoniczne i osobiście każdego na swoje wernisaże zaprasza. I jak widać, z sukcesem!

Na jubileuszowym wernisażu, 26.09.2014r. w kawiarni Bahnorama przy nowo wybudowanym dworcu Hauptbanhof zjawili się wszyscy, którzy „powinni” się zjawić, jak jedne mąż (ukłon w stronę Bella!). Tak oto przybyli przedstawiciele placówek dyplomatycznych, polskich instytucji w Wiedniu, władz dzielnicowych miasta, przedstawiciele organizacji i mediów polonijnych. Oprócz oficjeli przybyło szerokie grono artystów (nie tylko polonijnych), przyjaciele, sympatycy i ciekawscy. Formalne przemowy uatrakcyjniła śpiewem Jenny Bell (ciekawe, czy w jakiś sposób spokrewniona z Alexandrem Grahamem?) oraz Ewa Paprotna, na tle muzycznym gitary Aruna Lian. Popis dała też przebojowa, pochodząca z czarnego kontynentu, Swing Combo, której akompaniowała na keybordzie Sayuri Kato z Japonii. Poczas jubileuszowego spotkania, mieli zaszczyt zaprezentować swoje prace Emerencia Hetessy -obrazy, jak również Janusz Kowalczyk - rzeźby. Pokaźną ścianę przed lokalem wykorzystał prof. dr inż. Krzeszowiak do demonstracji studenckiego projektu sterowanej komputerowo sztuki świetlnej.

Prze lata niewątpliwą duszą galerii była Krystyna Meduna. Nalaży jednak zwrócić uwagę że trzonem, wręcz filarem nośnym galerii, był i jest mąż Krystyny - Wilhelm Meduna. Skromny, cichy, pozostający raczej w cieniu „nacodzieńinżynier” i wynalazca, pomaga od lat jak może. Nie sposób wymienić ogromu zajęć, które przejmuje dla dobra galerii. Każdy zdaje sobie sprawę, że obrazy trzeba przewieźć, powiesić, w końcu sprzątnąć, napisać teksty, przetłumaczyć, rozesłać reklamę i na bieżąco aktualizować stronę internetową. Do tego Willi Meduna towarzyszy swojej żonie podczas każdej wystawy; wita gości, otwiera oficjalnie wernisaże, przemawia - zawsze serdeczny i uśmiechnięty. Oboje tworzą zgraną parę, dlatego jest to ich wspólny sukces.

Redakcja I LOVE POLEN jeszcze raz gratuluje i życzy Krystynie i Wilhelmowi Meduna, aby wedle ich słów spełniło się marzenie - następnych 20 lat Galerii Meduna!

RO. 

{gallery}2014/PAZDZIERNIK/20_lecie_meduna{/gallery}