Błąd
  • JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /home/.sites/23/site1463081/web/ilovepolen.com/ilovepolen.com/images/phocagallery/2014/wrzesien/witkac_song
Uwaga
  • There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/phocagallery/2014/wrzesien/witkac_song

W zasadzie wszystkie imprezy organizowane przez Beatę Paluch, szefową amatorskiego teatru AA Vademecum, są na dobrym poziomie, więc nie ma się co dziwić, że ostatni koncert „Witkacy Song”, również był wyśmienity i godny udziału. No bo drodzy Czytelnicy, warto było przypomnieć sobie Stanisława Ignacego Witkiewicza.

Witkacy, bo takim pseudonimem posługiwał się Witkiewicz, to artysta wszechstronny, szalenie utalentowany, twórczy i nowatorski, eksperymentalny i ekscentryczny, szokujący a zarazem fascynujący, tajemniczy ale też kochający skandale. Ten multytalent pozostawił po sobie potężną spuściznę na wielu płaszczyznach, takich jak malarstwo, fotografia, sztuki teatralne, film, literatura oraz filozofia. Dlatego tak znamienna i ważna jest jego twórczość dla polskiej kultury oraz sztuki, a dramaturgia Witkacego znajduje się w spisie obowiązkowych lektur szkolnych.

W koncercie „Witkacy Song” udział wzięli wyborni muzycy: Bogdan Mizerski – kontrabas, Grzegorz Mizerski – perkusja, pianino, Helmut „Heli” Kirsits – gitara elektryczna. Świetna  muzyka w stylu jazzowym była pierwszorzędnym podkładem dla utworów poetyckich oraz fragmentów powieści Witkacego. Bogdan Mizerki nie tylko grał mistrzowsko na kontrabasie, potrafił też genialne dopasować słowa do muzycznego metrum. Melodyjnie deklamował, odśpiewywał i komentował teksty Witkacego z doskonałą dykcją oraz aktorskim wyczuciem rytmiki i taktu słów. Osobiście podziwiałam jego nadzwyczajną pamięć. Zapamiętać wszystkie te dziwaczne porzekadła i absurdalne kompozycje słowne Witkacego, to wielka sztuka. Mamy przecież artystów w Polonii, którzy nie pamiętają tekstów nawet dwóch piosenek i śpiewają czytając z kartki - no i to odróżnia ich od profesjonalistów.

Koncert z powodzeniem można było potraktować jako lekcję literatury, powiedzmy, dla starszego semestru, gdyż obfitował w groteskowe oraz prowokujące teksty - skandalistyczne neologizmy i słowne ekscesy, często w dobitnym sprośnym tonie - typowe nie tylko dla Witkacego, ale generalnie dla trendów schyłkowego okresu Młodej Polski.

Publiczność bawiła się wyśmienicie i należy podkreślić, że nadzwyczajnie dopisała, gdyż 12.09.2014r. sala piwnicy „Takt” wypełniona była po brzegi. Artyści Teatru AA Vademecum wzięli czynny udział w imprezie, deklamując fragmenty tekstów oraz poezję Witkacego. Całość dopełniła wizualna projekcja szkiców, obrazów, portretów i fotografii artysty, jak również ciekawa wystawa zdjęć muzyków, autorstwa Mirka Dworczaka, ozdabiająca ściany piwnicy „Takt”.

Krótko mówiąc udana impreza promująca polską kulturę i sztukę oraz świetna zabawa! 

Ad red. Organizatorzy świadomie zrezygnowali z umieszczenia swojej imprezy w programie  tzw. Dni Polskich, na znak protestu przeciwko inkompetentnej i niewiarygodnej „prezes” Forum Polonii oraz skandalicznego zarządu tejże organizacji, która uzurpuje sobie prawo do reprezentowania kilkudziesięcio-tysięcznej Polonii w Austrii. 

RO.

{gallery}2014/wrzesien/witkac_song{/gallery}