Uwaga
  • Folder doesn't exist or doesn't contain any images

Przyjęłam z entuzjazmem ten projekt. Niestety, mimo moich usilnych starań, nie znalazł  on dużego oddźwięku. 

Wkrótce, dzięki moim staraniom oraz mojego Męża Austriaka, pobrana została Ziemia, wraz z certyfikatami, z KZ Lanzendorf / tzw. obóz karny, do którego trafiło po upadku powstania wielu Powstańców Warszawskich, którzy następnie zostali zamęczeni w tzw. marszach śmierci do KZ Mauthausen - Gusen, z Wiener Neudorf, Guntramsdorf, Schwechatu, moja Córka, wszak młode pokolenie powinno przede wszystkim dbać o prawdę historyczną, przywiozła Ziemię z Birkenau, dokąd zabrała swoich austriackich przyjaciół, by lepiej rozumieli polską historię.

Ziemia podpisana imieniem i nazwiskiem została przekazana dalej.

13. maja 2016 roku została poświęcona urna, a kilka dni wcześniej wmurowana w ścianę kościoła św. Józefa na Kahlenbergu, z Ziemią pobraną przeze mnie i moją rodzinę z obozów koncentracyjnych.

Na uroczystość zaproszeni zostali znakomici goście. Uroczystości szczególnego charakteru nadała obecność byłych Więźniów obozów koncentracyjnych na terenie Austrii.

Niestety nikt z organizatorów tej uroczystości nie zatroszczył się o to, by zaprosić instytucje austriackie, które umożliwiły pobranie Ziemi.

Sama też nie zostałam powiadomiona, więc niestety nie mogłam rozesłać zaproszeń.

Nikt, choć wszyscy współrealizujący projekt, byli powiadomieni kto i od kogo uzyskał Ziemię, nie czuł się w obowiązku złożyć podziękowania - przynajmniej - Austriakom, choć Ziemia została przejęta, a następnie przesypana, oczywiście w blasku fleszy.

Nie jest to całkiem więc zgodne z prawdą historyczną.

Napisałam w jednym z moich wierszy, że „ HISORII uczyłam się z napisów na murach”. Czyż należy dalej radzić, skąd czerpać wiedzę na temat tzy. prawdy historycznej ? ...

Ja składam tą drogą gorące podziękowania oraz przepraszam Osoby i instytucje austriackie za to, że zostały pominięte - nawet w zaproszeniach na Kahlenberg - w dniu 13. maja 2016.

Dziękuję z całego serca Polsce, POLSKIM PODATNIKOM, że dzięki ich ciężkiej pracy i uczciwie płaconym podatkom, możliwa jest realizacja tak cennych inicjatyw poza Polską „na wieczną rzeczy pamiątkę”.

Urna z Ziemią, czyli prochami naszych Rodaków oraz innych Ofiar podobozu Mauthausen - Gusen /obozu tzw. III stopnia, czyli wręcz niemożliwego do przetrwania/, zebrana z największą czcią moimi rękami, co jest dla mnie wielkim zaszczytem oraz hołdem złożonym mojej tak wielce okaleczonej przez II wojnę światową Rodzinie, widnieje w kościele św. Józefa na Kahlenbergu.

Dziękuję także tzw. OPINII SPOŁECZNEJ, której rola jest wielka w dbaniu o rzetelność oraz prawdę historyczną, za natychmiastową reakcję i wyrażenie swojego głębokiego oburzenia zaistniałą sytuacją.

Ziemię przysłana z Karyntii, która pozostała u mnie !!!, pominięta, zapomniana!!! , obiecuję, że trafi w dobre, godne ręce ...

Marzanna Danek